^ Back to Top
facebook

"MĄDROŚĆ MUSISZ SAM Z SIEBIE WŁASNĄ DOBYĆ PRACĄ" /A. MICKIEWICZ/

WAKACJE

WAKACJE juz za ... 22.06.2018 9:00

Znak Jakości Szkoły 2016

Fundacja Edukacyjna "Perspektywy" potwierdza, że Technikum w Zespole Szkół Ogólnokształcących
i Zawodowych w Krobi
jest wśród 300 najlepszych techników w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych PERSPEKTYWY 2016 i przysługuje mu tytuł "Srebrnej Szkoły 2016".

UCZNIOWIE Z PASJĄ

Rozmowa z Jagodą Jochaniak

„Po zwycięstwie nie należy spocząć na laurach…”

Jagoda Jochaniak mieszka w Kobylinie. Od 2010 roku uczęszczała do klasy wojskowej Liceum Ogólnokształcącego w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Krobi. W tym roku zdaje maturę. To skromna dziewczyna, która nie lubi chwalić się swoimi sukcesami ani zdolnościami. Jest jednak osobą ambitną i to ceni w sobie najbardziej. No i jest zawodniczką… sumo.

Swoje umiejętności zaprezentowała ostatnio wraz ze swoimi przyjaciółmi z UKS SAMSON KOBYLIN podczas „Powiatowej nocy z edukacją”, a rok wcześniej z okazji Szkolnego Dnia Sportu.

-          Jagoda, uprawiasz dość oryginalną, jak na dziewczynę i naszą kulturę, dyscyplinę sportu – sumo. Dlaczego akurat sumo?

-          Ta dyscyplina sportu od razu mi się spodobała. Moją uwagę przyciągnęły dość interesujące i wyczerpujące treningi oraz zawodnicy, którzy ciężko ćwiczyli. Pomyślałam, żeby spróbować swoich sił w tej oto dyscyplinie. Od wielu lat trenuję, więc w kadrze mam bardzo dużo znajomych, wszyscy wobec siebie są uprzejmi, pomiędzy zawodnikami panuje dość przyjazna atmosfera. Trenerzy są wymagający, ale można z nimi pożartować na różnorodne tematy. Dzięki zawodom w sumo zwiedziłam sporo ciekawych miejsc, np. Szwajcarię, Bułgarię, Litwę itd. Lubię wysiłek, jestem ambitna i zawsze dążę do osiągnięcia postawionego sobie celu.

-          Jakie są zasady walki sumo?

-          Każdy zawodnik sumo musi być odpowiednio ubrany. Dziewczyny mają na sobie trykot (tak jak w zapasach) i oczywiście „mawashi” – pas, w którym zawodnicy sumo walczą. Natomiast chłopacy zakładają tylko sam pas, ponieważ gdy sędzia zauważy, że coś kryje się pod pasem, zawodnik może zostać zdyskwalifikowany. Zawodnicy, wchodząc na „dohyo(pole walki), kłaniają się, przyjmując pozycję kucną, wykonują „chirochozu”, czyli rytuał oczyszczania rąk (sędzia musi mieć pewność, że zawodnicy walczą fair play i nie mają przy sobie żadnego narzędzia). Walki sumo przeważnie są krótkie, dynamiczne, jest bardzo dużo technik używanych przez zawodników. Walkę wygrywa się poprzez wypchnięcie zawodnika z okręgu bądź przez dobrze wykonaną technikę. Pola walki nie można dotknąć kolanem, ręką, palcami, głową, nawet kostką, gdyż walka zostaje przegrana. Nietrudno więc o przegraną. Gdy walka trwa ponad 3 minuty i nie jest rozstrzygnięta, sędzia przerywa i następuje przerwa, po czym  zawodnicy wchodzą na „dohvo” i znowu walczą, dopóki walka nie zostanie rozstrzygnięta. Temu wszystkiemu towarzyszy jeszcze jeden problem. Pas musi być bardzo dobrze zawiązany, gdyż jak się rozwiąże, spadnie, sędzia zatrzymuje wówczas walkę i wygrywa przeciwnik.

-          Jak to się zaczęło? Kto zachęcił Cię do treningów?

-          Do treningów zachęciła mnie moja dawna znajoma – Iza. Przez jakiś czas trenowałam razem z nią, jednak ona przestała ćwiczyć, a ja zostałam w klubie. Gdy w szkole podstawowej nasz nauczyciel od wf-u poszedł na zwolnienie, na zastępstwo przyszedł inny nauczyciel wychowania fizycznego, który był jednocześnie trenerem sumo. Wtedy to po raz pierwszy zaczął się mój kontakt z tym sportem.

-          Trenujesz w UKS SAMSON KOBYLIN. Jak często masz treningi? Ile godzin dziennie ćwiczysz?

Treningi odbywają się trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki . Zaczynają się od godziny 17.00 i trwają około trzech godzin. W dni takie jak wtorek i czwartek można przychodzić na siłownię, jeżeli ktoś miałby niedosyt. Natomiast gdy odbywa się zgrupowanie Kadry Narodowej, treningi przeważnie odbywają się dwa bądź trzy razy dziennie: rano, po południu basen i wieczorem. Gdy nie ma ważniejszych startów, zgrupowania trwają przeważnie trzy dni, ale gdy zbliża się ważny okres startowy, zgrupowania trwa nawet do 14 dni. Czasami, jeśli trener ma ważne wyjazdy bądź zebrania, zadaniem starszych jest prowadzenie treningu dla młodszych. Bardzo fajnie pracuje się z dziećmi.

-          Ile lat już trenujesz?

-          Sumo trenuję 7 lat.

-          Jak wyglądały pierwsze treningi? Jacy byli Twoi trenerzy? Jakie stawiali przed Tobą wymagania?

-          Pierwsze treningi były bardzo ciężkie. Na początku jakieś gry, zabawy, następnie rozgrzewka, ćwiczenia specjalne, technika, walki, a na sam koniec akrobatyka oraz ćwiczenia rozluźniające. Pierwsze dwa lata były dla mnie bardzo wyczerpujące. Żeby osiągnąć jakikolwiek sukces, potrzebowałam czasu, poświęcenia, dawałam z siebie wszystko, co w dalszym rezultacie przynosiło widoczne sukcesy. Każda porażka dawała mi dużo do myślenia i wtedy coraz więcej trenowałam i korygowałam błędy, które popełniałam. Trenera mam cały czas tego samego – Mirka Flaka. Jest bardzo stanowczy. Potrafi nas zmobilizować do pracy, do osiągnięcia sukcesów. Jest też przyjazny, pomaga nam, gdy coś nam dolega bądź mamy jakikolwiek problem. Gdy nam się na zawodach nie powiedzie, podtrzymuje nas na duchu, jest z nami na dobre i na złe. To również trener skuteczny, nasz klub - UKS SAMSON KOBYLIN ostatnimi czasy jest najlepszym klubem w Polsce. Z roku na rok poziom sumo jest coraz wyższy. To dzięki trenerowi zaszliśmy tak daleko. Duże wymagania stawiali wobec mnie także trenerzy kadry. Przed Mistrzostwami Europy w 2009 roku (i nie tylko) mieliśmy dwutygodniowy obóz; grupa kadetów i juniorów wyjechała wtedy do Kołobrzegu, a młodzieżowcy i seniorzy zostali w Krotoszynie. Wtedy znalazłam się w tej drugiej grupie. Trenowałam z silniejszymi ode mnie, w klubie ćwiczyłam z chłopakami, a wszystko wyszło mi na dobre. To był szczyt mojej formy. Myślę, że to dobra sprawa, gdy ktoś chce osiągnąć jakikolwiek sukces.

-          Jaki stosunek do Twoich treningów mają rodzice? A co na to Twoi przyjaciele, znajomi?

-          Rodzice są dumni ze mnie. Nigdy nie przypuszczali, że zacznę uprawiać ten sport. Są zachwyceni moimi sukcesami i zawsze mnie wspierają. No i jak to rodzice - martwią się o moje zdrowie. Znajomi, hm… jedni akceptują, wspierają, dopingują, gratulują, a drudzy twierdzą, że jestem za chuda i jest to niebezpieczne. Jednak byłam już na niejednych zawodach i mogę stwierdzić, że moja waga nie należy do najlżejszych, gdyż startują również chudsze dziewczyny. Zatem to kwestia poglądu człowieka, wszystko zależy od tego, z jakiej strony na to patrzy.

-          Jakie szczególne cechy trzeba posiadać, aby stać się dobrym zawodnikiem sumo?

-          Na pewno wytrzymałość, pewność siebie, ambicję, umiejętność radzenia sobie ze stresem oraz przeciwnościami. Po zwycięstwie nie należy spocząć na laurach, wręcz przeciwnie – trzeba dawać coraz więcej z siebie, więcej trenować. Moim zdaniem zależy to też od zawodnika, z jakiej perspektywy na to patrzy – czy traktuje to poważnie, czy dla zabawy. Ból w sportach walki, kontuzje to normalna rzecz, więc bez tego się nie obejdzie i trzeba być gotowym na spotkanie z tym.

-          Jakie są Twoje największe sukcesy? Z którego jesteś najbardziej dumna?

-          Sukces po raz pierwszy odniosłam na Mistrzostwach Europy w 2009 roku w Szwajcarii. Zdobyłam wówczas dwa złote medale w grupie kadetów i juniorów. Wynik powtórzyłam w 2010 roku na Ukrainie, zdobywając również podwójny czempionat oraz medale z walk drużynowych. Następnie w 2011 roku zdobyłam również złoty medal w grupie juniorów, a brąz w grupie młodzieżowców. W 2012 roku miałam brąz na ME na Ukrainie w grupie juniorów i młodzieżowców. No i w tegorocznych Mistrzostwach Europy w Warszawie zdobyłam dwa brązowe medale w kategorii młodzieżowców U21 i U23. Ale za największy swój sukces uważam brąz na Mistrzostwach Świata w Warszawie w 2010 roku. Jest to mój najcenniejszy medal. Startowałam w kategorii o 10 kg cięższej, mimo tego udało mi się stanąć na podium. Dodam jeszcze, że jestem wielokrotną mistrzynią Mistrzostw Polski juniorów, młodzieżowców i seniorów.

-          Jakie są jeszcze Twoje marzenia związane z sumo? Co jeszcze chciałabyś osiągnąć?

-          Moim największym marzeniem związanym z sumo jest złoto na Mistrzostwach Świata. Chciałabym również, aby sumo stało się jedną z dyscyplin olimpijskich.

-          Czy masz jeszcze czas na inne zajęcia, zainteresowania?

-          Tak. Mam czas na inne zajęcia. Jestem dość wszechstronna, potrafię dysponować swoim czasem. Lubię pograć w piłkę ręczną, siatkówkę, koszykówkę czy piłkę nożną. Lubię wszystko, co jest związane z wysiłkiem i zmęczeniem.

-          Dziękuję za rozmowę.         

KOMPETENCJE KLUCZOWE

WSPÓŁPRACA MIĘDZYNARODOWA

WZOROWY UCZEŃ